Polski psycholog w UK

Prowadzę psychoterapię poznawczo-behawioralną po polsku, online, dla osób mieszkających w Wielkiej Brytanii. Sesja trwa 50 minut i kosztuje 180 zł. Pierwszą konsultację zwykle da się umówić w tym samym tygodniu.

Ta strona nie jest o tym, że po polsku rozmawia się przyjemniej. Jest o czymś bardziej praktycznym: o tym, gdzie dokładnie zacina się droga do terapii w NHS i co możesz zrobić w tym czasie.

Problemem nie jest pierwsza wizyta, tylko druga

To jest rzecz, która zaskakuje większość osób zgłaszających się do NHS Talking Therapies. Pierwszy kontakt idzie sprawnie. Możesz zapisać się sam, bez skierowania od GP, a obowiązujący standard mówi, że 75 procent osób powinno mieć pierwszą rozmowę w ciągu sześciu tygodni. Ten etap zwykle działa.

Kolejka zaczyna się dopiero potem. Między pierwszą rozmową a drugim spotkaniem, czyli realnym początkiem terapii, potrafi minąć znacznie więcej czasu niż przed nią. Samo NHS nazywa to zjawisko hidden waits i ostrzega przed nim placówki we własnych wytycznych. Nie jest to więc margines ani lokalna awaria, tylko znany problem systemowy.

Jak wygląda droga do terapii

Dwie ścieżki obok siebie. Po lewej realna droga przez NHS, po prawej to, co proponuję.

NHS Talking Therapies

  1. do 6 tyg. zgłoszenie i pierwsza rozmowa oceniająca
  2. 5 do 74 tyg. druga wizyta, czyli początek właściwej terapii tu zatrzymuje się większość

Terapia po polsku, online

  1. 1 dzień kontakt i ustalenie terminu
  2. ten tydzień pierwsza konsultacja

Stan na sierpień 2026. Standard sześciu tygodni: NHS England, access and waiting time standards. Rozpiętość drugiego oczekiwania od 5,5 do 73,6 tygodnia zależnie od rodzaju terapii pochodzi z analizy 45 401 skierowań opublikowanej w JMIR Mental Health w maju 2024 i obejmuje dane z lat 2019 do 2021, a więc także okres pandemii. Czasy oczekiwania różnią się bardzo mocno między trustami.

Czego terapia u mnie nie zastępuje Nie zastępuje diagnozy postawionej w NHS, oceny psychiatrycznej, leków ani fit note. Nie usuwa Cię też z listy oczekujących w NHS: obie ścieżki możesz prowadzić równolegle. Jeśli Twoja sytuacja wymaga pomocy na miejscu, powiem to wprost.

Co się dzieje z ludźmi w tej przerwie

Odpowiedź jest niewesoła: znaczna część po prostu odpada. W 2023 roku na 1,8 miliona skierowań do NHS Talking Therapies pierwszą sesję odbyło około 1,2 miliona osób, a drugiej nie doczekało się już nawet 700 tysięcy. Między pierwszym a drugim spotkaniem gubi się więc więcej ludzi niż na jakimkolwiek innym etapie.

Nie dlatego, że nagle poczuli się lepiej. Zwykle dlatego, że przez kilka miesięcy ciszy problem zdążył się pogłębić, zmieniła się praca, wróciła nadzieja, że przejdzie samo, albo pojawiło się przekonanie, że skoro system nie oddzwania, to sprawa nie jest wystarczająco poważna. To ostatnie jest szczególnie krzywdzące i nieprawdziwe.

Alternatywą jest rynek prywatny w UK, tylko że on jest po prostu drogi. Według badania opublikowanego we wrześniu 2025 średnia stawka za sesję u prywatnego psychologa wynosi tam około 129 funtów, a w Londynie bliżej 160. Przy cotygodniowej pracy przez pół roku robi się z tego kwota, na którą większość osób nie może sobie pozwolić.

Moja sesja kosztuje 180 zł. To nie jest oferta lepsza od brytyjskiej terapii, tylko realnie dostępna wtedy, gdy tamta jest poza zasięgiem albo poza kolejką. Aktualne stawki i zasady odwoływania znajdziesz w cenniku.

Co mogę, a czego nie mogę dla Ciebie zrobić

Pracuję na podstawie polskich kwalifikacji i nie jestem częścią brytyjskiego systemu ochrony zdrowia. Wolę powiedzieć to na wejściu niż po trzech sesjach.

Mogę

Nie mogę

  • wystawić fit note ani zaświadczenia dla pracodawcy w UK, NHS czy DWP;
  • przepisać ani zmienić leków, bo tym zajmuje się wyłącznie lekarz;
  • postawić diagnozy uznawanej przez brytyjski system;
  • skierować Cię do świadczeń NHS ani przyspieszyć Twojej kolejki;
  • zastąpić pomocy na miejscu, gdy potrzebna jest interwencja doraźna.

Strona praktyczna

Godziny. Wielka Brytania jest przez cały rok godzinę za Polską, a zmiana czasu następuje w obu krajach w ten sam weekend, więc różnica nigdy się nie zmienia. Sesja o 19:00 czasu polskiego to u Ciebie 18:00. W praktyce oznacza to, że spotkanie po pracy jest łatwe do umówienia.

Płatność. Zwykłym przelewem na polskie konto, także z Revoluta czy Wise. Dla osób mieszkających w UK to zazwyczaj żadna przeszkoda.

Technika. Spotykamy się przez Google Meet w przeglądarce, link dostajesz mailem przed sesją. Więcej o tym, jak wygląda praca zdalna, napisałam na stronie terapii online.

Jak zaczynamy

1

Kontakt

Piszesz lub dzwonisz. Ustalamy termin z uwzględnieniem różnicy czasu i sposób płatności.

2

Konsultacja wstępna

Jedna lub dwie sesje, na których opowiadasz, z czym przychodzisz. Bez zobowiązania do dalszej pracy.

3

Mówię wprost, czy mogę pomóc

Jeśli Twoja sytuacja wymaga specjalisty na miejscu w UK, powiem o tym i pomogę się zorientować.

4

Regularne sesje

Zwykle raz w tygodniu, o stałej porze. Między spotkaniami pracujesz z konkretnymi narzędziami.

Jeśli potrzebujesz pomocy teraz

Terapia online nie jest właściwą formą pomocy w kryzysie zagrażającym życiu. Jeśli jesteś w Wielkiej Brytanii i dzieje się coś pilnego:

  • w sytuacji zagrożenia życia zadzwoń pod 999;
  • w sprawach pilnych, ale niezagrażających życiu, pod 111;
  • całodobowe wsparcie w kryzysie psychicznym: Samaritans, 116 123, bezpłatnie, także po angielsku w nocy;
  • po polsku, z Polski: Centrum Wsparcia, 800 70 2222.

Najczęstsze pytania

Nie. Skorzystanie z prywatnej terapii poza systemem NHS nie usuwa Cię z listy oczekujących i nie wymaga informowania o tym NHS. To dwie niezależne ścieżki. Część osób świadomie prowadzi je równolegle: pracuje ze mną w tym czasie, w którym czeka na kontakt z NHS Talking Therapies, a potem decyduje, czy druga ścieżka jest jej jeszcze potrzebna.

Nie. Pracuję na podstawie polskich kwalifikacji i nie jestem podłączona do brytyjskiego systemu ochrony zdrowia, więc nie wystawiam fit note ani żadnych zaświadczeń uznawanych przez NHS, pracodawcę w UK czy DWP. Takie dokumenty wystawia wyłącznie Twój GP lub inny specjalista pracujący na miejscu.

Bardzo często tak, i nie ma to wiele wspólnego z poziomem angielskiego. Język, w którym przeżywało się dzieciństwo i pierwsze trudne rzeczy, zwykle zostaje językiem emocji, nawet gdy cała reszta życia toczy się po angielsku. Opisywanie wstydu, żalu czy poczucia winy w drugim języku bywa pracą samą w sobie, a na sesji szkoda na nią czasu.

Zwykle najprościej zwykłym przelewem na polskie konto, także z Revoluta, Wise czy innej aplikacji, z których korzysta większość osób mieszkających w UK. Sesja kosztuje 180 zł. Szczegóły ustalamy przy umawianiu pierwszego spotkania.

Nie prowadzę diagnozy ADHD i nie wydaję dokumentów, które brytyjski system by uznał. Diagnozę stawia się w UK przez NHS albo w ramach Right to Choose. Mogę natomiast pracować z tym, co ADHD ze sobą niesie na co dzień: z organizacją pracy, odkładaniem zadań, poczuciem winy i wyczerpaniem, także wtedy, gdy dopiero czekasz na ocenę. Więcej o tej pracy piszę na stronie terapii ADHD.