Terapia online

Wszystkie sesje prowadzę zdalnie, przez wideorozmowę. Spotykamy się tak samo regularnie jak w gabinecie, tylko bez dojazdu: Ty jesteś u siebie, ja u siebie, sesja trwa 50 minut.

Pracuję w nurcie poznawczo-behawioralnym, który akurat wyjątkowo dobrze znosi przeniesienie na ekran. Poniżej znajdziesz to, o co pytają mnie najczęściej osoby rozważające terapię online: czy to naprawdę działa, jak wygląda w praktyce i kiedy odradzam taką formę pracy.

Czy terapia online naprawdę działa?

To pytanie słyszę najczęściej, więc odpowiem od razu: przy większości trudności, z którymi zgłaszają się dorośli, badania nad terapią poznawczo-behawioralną nie pokazują istotnej różnicy w skuteczności między sesjami zdalnymi a gabinetowymi. Dotyczy to między innymi obniżonego nastroju, zaburzeń lękowych, przewlekłego stresu i wypalenia zawodowego.

Powód jest dość prozaiczny. CBT opiera się na rozmowie, konkretnych narzędziach i pracy własnej między sesjami. Nie wymaga obecności w jednym pomieszczeniu, żeby zadziałać. Ćwiczenie oddechowe, dziennik myśli czy plan aktywizacji behawioralnej wyglądają tak samo niezależnie od tego, czy omawiamy je przy stoliku, czy przez ekran.

Praktyka dokłada do tego coś, czego nie widać w badaniach: ludzie rzadziej odwołują sesje. Kiedy nie trzeba planować dwóch godzin na dojazd, terapia nie przegrywa co tydzień z resztą kalendarza. A regularność jest jednym z tych czynników, które realnie decydują o efekcie.

Komu terapia online służy najbardziej

Forma zdalna nie jest gorszym zamiennikiem gabinetu. Dla części osób jest po prostu jedyną formą, którą da się utrzymać przez kilka miesięcy.

Pracujesz w trybie bez luzu

Godzina to godzina, a nie pół dnia wyjęte z kalendarza. Sesję da się zmieścić między spotkaniami.

Mieszkasz poza dużym miastem

Dostęp do terapeuty pracującego w konkretnym nurcie nie zależy już od tego, gdzie mieszkasz.

Mieszkasz za granicą

O emocjach najłatwiej mówi się w języku, w którym się myśli. Nie trzeba tłumaczyć siebie na obcy język.

Dojazd jest realną barierą

Zdrowie, opieka nad dzieckiem albo lęk przed wyjściem z domu przestają decydować o tym, czy terapia się wydarzy.

Kiedy odradzam terapię online

Uczciwie: nie w każdej sytuacji forma zdalna jest właściwa. Nie podejmuję się pracy online, gdy:

  • występuje kryzys zagrażający życiu lub nasilone myśli samobójcze;
  • uzależnienie wymaga detoksykacji lub leczenia stacjonarnego;
  • zaburzenia odżywiania wymagają bieżącej kontroli medycznej;
  • stan wymaga oceny psychiatrycznej, której nie zastąpi rozmowa z psychologiem;
  • nie ma warunków na spokojną, prywatną rozmowę raz w tygodniu.

Jeśli w trakcie naszej pracy zauważę, że potrzebujesz innej formy pomocy, powiem to wprost i pomogę znaleźć odpowiednie miejsce. To część mojej roli, nie porażka terapii.

Jeśli jesteś w kryzysie i potrzebujesz pomocy teraz: całodobowe wsparcie oferuje Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222, a w sytuacji zagrożenia życia numer alarmowy to 112.

Jak zaczynamy

1

Kontakt

Piszesz lub dzwonisz. Ustalamy termin pierwszego spotkania i sposób płatności.

2

Konsultacja wstępna

Jedna lub dwie sesje, na których opowiadasz, z czym przychodzisz. Bez zobowiązania do dalszej pracy.

3

Ustalamy cel i plan

Mówię wprost, czy mogę pomóc i w jakim czasie. Jeśli lepszy będzie ktoś inny, powiem o tym.

4

Regularne sesje

Zwykle raz w tygodniu, o stałej porze. Między spotkaniami pracujesz z konkretnymi narzędziami.

5

Podsumowanie

Sprawdzamy, co się zmieniło, i przygotowujemy plan na sytuacje, które mogą wrócić.

Czego potrzebujesz od strony technicznej

Mniej, niż się zwykle zakłada. Spotykamy się przez Google Meet, który działa w przeglądarce: link do spotkania dostajesz mailem przed sesją i wystarczy w niego kliknąć. Nie musisz nic instalować ani zakładać konta.

  • komputer, tablet albo telefon z kamerą i mikrofonem;
  • stabilne połączenie z internetem;
  • słuchawki, najlepiej z mikrofonem, dla lepszej jakości i większej prywatności;
  • pomieszczenie, w którym przez 50 minut nikt Ci nie przerwie i nie usłyszy rozmowy.

Ostatni punkt jest w praktyce najtrudniejszy i warto pomyśleć o nim wcześniej. Część osób umawia sesje wtedy, gdy dom jest pusty, część korzysta z zaparkowanego samochodu. To rozwiązanie zaskakująco dobrze się sprawdza.

Sesja trwa 50 minut. Aktualne stawki i zasady odwoływania spotkań znajdziesz w cenniku oraz w zasadach współpracy.

Terapia po polsku, gdy mieszkasz za granicą

Pracuję również z osobami mieszkającymi poza Polską. Powód, dla którego się zgłaszają, powtarza się niemal zawsze: o trudnych rzeczach da się mówić precyzyjnie tylko we własnym języku. Nawet przy bardzo dobrym angielskim czy niemieckim opisanie wstydu, żalu albo poczucia winy w obcym języku jest pracą samą w sobie, a szkoda na nią czasu sesji.

Do tego dochodzi kwestia praktyczna: w wielu krajach czas oczekiwania na terapeuty w publicznym systemie liczy się w miesiącach, a prywatna sesja kosztuje wielokrotnie więcej niż w Polsce.

Przy pracy z zagranicy ustalamy dodatkowo dwie rzeczy: godzinę uwzględniającą różnicę czasu oraz wygodny sposób płatności. Warto też wiedzieć, czego nie mogę zrobić: pracuję na podstawie polskich kwalifikacji, więc nie wystawiam zwolnień lekarskich, nie wypisuję leków i nie wydaję dokumentów uznawanych w systemach ochrony zdrowia innych krajów. Jeśli potrzebujesz takiego wsparcia, będzie ono musiało pochodzić od specjalisty na miejscu.

Najczęstsze pytania

W przypadku terapii poznawczo-behawioralnej badania nie pokazują istotnej różnicy w skuteczności między sesjami zdalnymi a gabinetowymi przy większości trudności, z którymi zgłaszają się dorośli: obniżonym nastroju, zaburzeniach lękowych, stresie czy wypaleniu. CBT opiera się na rozmowie, konkretnych narzędziach i pracy własnej między sesjami, a to przenosi się na ekran bez straty.

Tak. Pracuję po polsku z osobami mieszkającymi poza Polską. Trzeba tylko ustalić godzinę uwzględniającą różnicę czasu i sposób płatności. Pracuję na podstawie polskich kwalifikacji, więc nie wystawiam zwolnień lekarskich ani dokumentów uznawanych w systemach ochrony zdrowia innych krajów.

Czekam i próbuję połączyć się ponownie. Jeśli po kilku minutach nadal nie ma połączenia, dzwonię na numer telefonu podany przy zapisie i kończymy sesję rozmową telefoniczną albo umawiamy nowy termin. Nie tracisz opłaconego czasu z powodu awarii internetu.

Nie. Spotykamy się przez Google Meet, który działa w przeglądarce. Link do spotkania wysyłam mailem przed sesją, wystarczy w niego kliknąć. Nie musisz nic instalować ani zakładać konta.

Obowiązuje mnie ta sama tajemnica zawodowa co przy pracy w gabinecie. Sesji nie nagrywam. Po Twojej stronie warto zadbać o pokój, w którym nikt nie słyszy rozmowy, i o słuchawki. To zwykle większe wyzwanie niż sama technologia.

Praca zdalna nie jest właściwą formą pomocy w kryzysie zagrażającym życiu, przy nasilonych myślach samobójczych, przy uzależnieniu wymagającym detoksykacji ani przy zaburzeniach odżywiania wymagających kontroli medycznej. W takich sytuacjach potrzebny jest kontakt z psychiatrą lub oddziałem stacjonarnym. Jeśli zauważę, że tak jest, powiem to wprost i pomogę znaleźć właściwe miejsce.